Włoska zupa z fasoli

Nie wiem jak to wygląda u Was, ale u mnie początek każdego tygodnia oznacza przegląd lodówki, wyjadanie pozostałości z poprzednich zakupów i planowanie obiadowo-kolacyjnego menu na najbliższe dni. A ponieważ w poniedziałki w lodówce często zostaje już niewiele, trzeba się ratować awaryjnymi puszkami np. z krojonymi pomidorami i mieszaną fasolą – jak znalazł na kryzysowe sytuacje. Może nawet i dobrze się złożyło, że lodówka świeciła niemal pustkami, bo dzięki temu ugotowałam zupę, która od dawna już nie gościła na moim stole, a którą bardzo lubię. Włoska zupa z fasoli – bo o niej mowa – ma naprawdę wiele zalet. Pomijając fakt, że jest zupą, która praktycznie powstaje z kilku składników, szybko się ją gotuje, to jeszcze dzięki zawartości fasoli dostarcza organizmowi białko i witaminy z grupy B, nie wspominając już nawet o tym, że jest naprawdę smaczna i sycąca. Niektórzy do zupy dodają również liście młodego szpinaku i ciecierzycę, ale ja wolę, kiedy zupka składa się głównie z fasoli. Dzięki dodatkowi makaronu zupa zyskuje na gęstości, ale jeśli nie zamierzamy jej jeść od razu po ugotowaniu, lepiej makaron ugotować w osobnym garnku i dodać do zupy dopiero przed podaniem, inaczej makaron znacznie zwiększy swoją objętość. Gotową zupkę można również posypać odrobiną wege parmezanu.

Czytaj dalej Włoska zupa z fasoli