Spaghetti z cukinii w sosie paprykowym

Przepisy na spaghetii z warzyw cieszą się niesłabnącym zainteresowaniam wśród wegetarian i wegan. Nie ma się czemu dziwić, bo takie warzywne spaghetti jest nie tylko lżejsze i zdrowsze od tego tradycyjnego, ale stanowi również urozmaicenie na talerzu a jak wiadomo, nawet niezbyt atrakcyjne warzywo podane w ciekawy sposób może sprawić, że spojrzymy na nie bardziej przychylnym okiem.

Dzisiejsza propozycja to spaghetti zrobione z cukinii. Do tego pyszny, kremowy sos z pieczonych papryk i czosnku zagęszczony masłem migdałowym. Jeśli nie mamy pod ręką masła migdałowego śmiało można w zamian użyć tahini. Do gotowego makaronu warto dodać choć odrobinę świeżej bazylii – naprawdę wspaniale dopełnia smak całego dania. Niestety nie udało mi się zrobić finalnego zdjęcia z bazylią – po prostu nie mogliśmy się już doczekać kiedy zaczniemy jeść!:)

Czytaj dalej Spaghetti z cukinii w sosie paprykowym

Włoska zupa z fasoli

Nie wiem jak to wygląda u Was, ale u mnie początek każdego tygodnia oznacza przegląd lodówki, wyjadanie pozostałości z poprzednich zakupów i planowanie obiadowo-kolacyjnego menu na najbliższe dni. A ponieważ w poniedziałki w lodówce często zostaje już niewiele, trzeba się ratować awaryjnymi puszkami np. z krojonymi pomidorami i mieszaną fasolą – jak znalazł na kryzysowe sytuacje. Może nawet i dobrze się złożyło, że lodówka świeciła niemal pustkami, bo dzięki temu ugotowałam zupę, która od dawna już nie gościła na moim stole, a którą bardzo lubię. Włoska zupa z fasoli – bo o niej mowa – ma naprawdę wiele zalet. Pomijając fakt, że jest zupą, która praktycznie powstaje z kilku składników, szybko się ją gotuje, to jeszcze dzięki zawartości fasoli dostarcza organizmowi białko i witaminy z grupy B, nie wspominając już nawet o tym, że jest naprawdę smaczna i sycąca. Niektórzy do zupy dodają również liście młodego szpinaku i ciecierzycę, ale ja wolę, kiedy zupka składa się głównie z fasoli. Dzięki dodatkowi makaronu zupa zyskuje na gęstości, ale jeśli nie zamierzamy jej jeść od razu po ugotowaniu, lepiej makaron ugotować w osobnym garnku i dodać do zupy dopiero przed podaniem, inaczej makaron znacznie zwiększy swoją objętość. Gotową zupkę można również posypać odrobiną wege parmezanu.

Czytaj dalej Włoska zupa z fasoli

Ciasto kawowe

Dziś przepis na niedawno obiecane ciasto kawowe. Co prawda z napisaniem posta ociągałam się prawie tydzień, ale będzie jak znalazł dla tych, którzy szukają pomysłu na jutrzejsze słodkie co nieco do popołudniowej kawy:)

Ciasto kawowe – jak sama nazwa wskazuje – z dodatkiem kawy rozpuszczalnej, którą jeśli chcemy możemy zamienić na ulubione cappuccino i efekt będzie podobny. Smak kawy nie przytłacza, dlatego spokojnie mogą go spróbować osoby na co dzień niepijące kawy. Ciasto jest delikatne w smaku i dobrze przechowuje się w lodówce. Nie wymaga również specjalnych umięjętności kulinarnych i na pewno uda się każdemu. Polecam, nie tylko na niedzielę:)

Czytaj dalej Ciasto kawowe

Kotlety z czerwonej fasoli z masłem czosnkowym

Kotlety z czerwonej fasoli z nadzieniem z  masła czosnkowego to stała pozycja w niemal każdej szanującej się brytyjskiej wegetariańskiej książce kucharskiej z przełomu lat dziewięćdziesiątych. Przepis ten zapewne powstał jako odpowiedź wegetarian na niezwykle popularne kotlety z piersi kurczaka z wkładką z  masła czosnkowego (tzw. chicken kiev), ale co tu dużo mówić – wersja wegetariańska górą jest i już!

Do przygotowania kotletów można wykorzystać gotową fasolę z puszki, ale jeśli ktoś woli może też użyć namoczonej i następnie ugotowanej fasoli. Dodatek masła czosnkowego sprawia, że kotleciki są nie tylko bardzo aromatyczne, ale też niezwykle soczyste. Są one również bardzo sycące, a podane chociażby z pieczonymi ziemniakami i zielonymi warzywami na długo zaspokoją głód. Smacznego!

Czytaj dalej Kotlety z czerwonej fasoli z masłem czosnkowym

Zapiekany makaron z serem

Makaron z białym serem… Kto z nas tego nie zna? Dla mnie to jak powrót do dzieciństwa, kiedy to często zajadałam się świderkami z pokruszonym serem, cynamonem, a kiedy mama nie widziała – dodatkowo z ogromną ilością cukru:) Ach, to były czasy! I chociaż obecnie bardziej preferuję makarony w wersji na słono niż na słodko, taka serowa zapiekanka od razu przywodzi na myśl miłe wspomnienia:)

Dzisiejszą zapiekankę zrobiłam z dodatkiem świeżego szczypiorku i sporą ilością czosnku, a na końcu zatopiłam w sosie pomidorowym. Trik, dzięki któremu zapiekanka miała wspaniały czosnkowy zapach, polegał na tym, że tuż przed końcem pieczenia zapiekankę dodatkowo posypałam posiekanym czosnkiem i serem. Dlatego też, jeśli będziecie mieli ochotę wypróbować przepis, to jak nabardziej polecam na weekend zamiast w środku tygodnia, zwłaszcza jeśli następnego dnia czeka nas spotkanie w pracy. Bo choć czosnek ma wspaniałe właściwości i jest smaczny, to niestety, czosnkowy oddech raczej nie przysporzy nam sympatii:)

Czytaj dalej Zapiekany makaron z serem