Bulion warzywny

Przepis na domowy bulion warzywny, który można wykorzystać jako bazę do przygotowywania zup, gulaszy, świątecznych sosów czy też wszędzie tam, gdzie chcemy wzmocnić smak konkretnej potrawy. Przygotowanie bulionu jest naprawdę bardzo łatwe i wcale nie zajmuje dużo czasu, dlatego warto pokusić się o zrobienie własnego wywaru warzywnego.

W swoim przepisie na bulion nigdy nie obieram cebuli z łupinek, dzięki czemu bulion zyskuje ładny, lekko brązowy kolor. Wszystkie warzywa myję, osuszam i kroję w niewielkie kawałki a następnie lekko podsmażam na rozgrzanym oleju – poprzez wcześniejsze podsmażenie warzywa szybciej wydobywają swój aromat. Potem wystarczy zalać wszystko zimną wodą (im mniej wody, tym bardziej esencjonalny będzie nasz bulion) i gotować przez mniej więcej godzinę. Po tym czasie otrzymujemy gotowy, aromatyczny bulion warzywny.

Czytaj dalej Bulion warzywny

Zimowa zupa soczewicowa

Chociaż mamy początek grudnia i niektórzy powoli zaczynają planować świąteczne menu i testować nowe przepisy, które pojawią się na wigilijnym stole, u mnie ciągle dominują zupy albo różnego rodzaju curry warzywne. Kiedy robi się chłodniej – a o dziwo w tym tygodniu temperatura w UK spadła do minus 5 stopni C – potrzebujemy czegoś, co nas rozgrzeje i jednocześnie nasyci. W takie dni najłatwiej chyba jest ugotować jakąś nieskomplikowaną zupę, koniecznie z dużą ilością warzyw. W mojej dzisiejszej, zimowej wersji zupy soczewicowej – obok zielonej soczewicy aż gęsto od różnych warzyw – znajdziecie w niej m.in. marchew, pietruszkę, jarmuż, brokuły – tak naprawdę użyłam po trochu wszystkiego, co miałam pod ręką – chodziło o to, żeby było treściwie. Dla zaostrzenia smaku ugotowaną zupę doprawiłam grubo mielonym pieprzem i oliwą o smaku chili – dzieki temu zupka przyjemnie rozgrzewa. Polecam na mroźne dni.

Czytaj dalej Zimowa zupa soczewicowa

Kremowa zupa ze szpinakiem i chrzanem

Dziś bardzo szybciutki wpis na zieloną, niemalże wiosenną zupę ze szpinakiem z chrzanem. Bardzo kremowa, delikatna w smaku powinna zasmakować nie tylko fanom szpinaku. Do zagęszczenia zupy użyłam mieszanki ryżu i komosy ryżowej – polecam jako rewelacyjny środek awaryjny zamiast mleka czy śmietany. Dodatkowo zupka jest gotowa w 30 minut co również ma znaczenie w środku zabieganego tygodnia. Jedyne, za co muszę przeprosić to brak większej ilości zdjęć – niestety udało mi się zrobić tylko jedno ale i tak mam nadzieję, że skusicie się na dzisiejszą zupę!:)

Czytaj dalej Kremowa zupa ze szpinakiem i chrzanem

Tradycyjna irańska zupa z pęczakiem

Przepis na tradycyjną zupę irańską z pęczakiem od dawna był na mojej liście rzeczy do ugotowania i teraz wreszcie się udało. Pierwsze skojarzenia, jakie mi się nasunęły po spróbowaniu zupy były takie, że zupka smakuje zupełnie jak nasz rodzimy krupnik – a po drugie – że przypomina trochę moją ukochaną pomidorową. W dzieciństwie unikałam jedzenia krupniku jak ognia i ‚przeprosiłam’ się z nim dopiero po trzydziestce kiedy zostałam wegetarianką. O tym, jakie dobre właściwości dla naszego organizmu ma kasza pęczak nie będę się rozpisywać, bo akurat w tym momencie dla mnie liczy się tylko smak (pomidorowo-koperkowy!). Dodatkowo zupa jest bardzo sycąca i rozgrzewająca, jak znalazł na jesienne chłodne dni. W niektórych przepisach irańskie kucharki dodatkowo zalecają zagęszczenie zupy sosem beszamelowym, ale moim zdaniem zupa jest już wystarczająco gęsta i treściwa. Polecam.

Czytaj dalej Tradycyjna irańska zupa z pęczakiem

Barszcz czerwony z tymiankiem i brukwią

Jesień rządzi się swoimi prawami, dlatego w kuchni nie może zabraknąć aromatycznych przypraw, rozgrzewających zup, gorącej czekolady, dobrej książki i koca (lub kota 🙂 ) do ogrzania oraz wielu innych drobnych przyjemności nieodłącznie kojarzących się z jesienią. Dla mnie niewątpliwie jedną z takich jesiennych, małych przyjemności jest zupa z buraków. Być może zabrzmi śmiesznie, ale wszystkie wersje buraczanej zupy przywodzą mi na myśl Boże Narodzenie, za którym to w tym roku tęsknię jeszcze bardziej niż zazwyczaj. Obojętnie, czy będzie to czysty barszcz czerwony, z ziemniakami, barszcz ukraiński lub nawet sam zakwas buraczany – wszystko, co jest buraczane i czerwone wprawia mnie w świąteczny nastrój. I chociaż do świąt jeszcze daleko, już teraz można wprawić się w dobry humor, chociażby za pomocą zupy:)

Dodatek brukwi w barszczu może dziwić, ale myślę, że warto czasem po nią sięgnąć bo jest to warzywo bardzo niedoceniane. W UK brukiew jest częstym składnikiem gulaszy, kremowych zup czy zimowych zapiekanek. Ugotowana i utłuczona brukiew z powodzeniem może zastąpić ziemniaki do niedzielnego obiadu.

Oprócz buraków i brukwi w barszczu znalazły się też marchewka, pietruszka, ziemniaki a wszystko w towarzystwie aromatycznego czosnku i tymianku. Lubię eksperymentować z dodawaniem różnych ziół nawet do najbardziej tradycyjnych zup, bo przecież o to chyba w gotowaniu chodzi – próbowanie nowości i ciągłe szukanie ciekawych doznań smakowych. Gorąco polecam na jesienny, sycący obiad:)

Czytaj dalej Barszcz czerwony z tymiankiem i brukwią