Irański gulasz warzywny po polsku

Bardzo lubię różnego rodzaju potrawy jednogarnkowe – nie tylko za łatwość przygotowania, ale i za możliwości jakie dają – za każdym razem możemy eksperymentować z różnymi dodatkami bez obawy, że zepsujemy potrawę – co innego niż np. przy pieczeniu ciasta, gdzie ściśle trzeba trzymać się przepisu:)

Klasyczny irański gulasz warzywny zawiera dynię, ziemniaki, szpinak, pomidory, jagody berberysu i aromatyczną mieszankę przypraw dzięki czemu zwykłe, niepozorne warzywa zamieniają się w prawdziwą ucztę. Jeśli do tego dodamy jeszcze naszych rodzimych grzybów, otrzymamy nieziemsko pachnącą potrawkę, która ucieszy nie tylko zapalonych grzybiarzy. Całe danie jest bardzo sycące i może być serwowane bez dodatków, lub też podawane z ryżem ugotowanym na sypko. Smacznego!

Czytaj dalej Irański gulasz warzywny po polsku

Potrawka ‚gołąbkowa’ z młodej kapusty

Dzisiejsza potrawka powstała trochę z przypadku – już chyba drugi raz przymierzałam się do zrobienia wegetariańskich gołąbków, jednak jakoś zawsze mi nie po drodze z parzeniem kapuścianych liści, zwłaszcza gdy w kuchni duchota nie do wytrzymania. Tak więc zamiast żmudnego zawijania farszu poszłam na skróty – kapustę, pieczarki poszatkowałam i wrzuciłam do garnka razem z granulatem sojowym i bulionem. Do tego dodałam pomidory  – bardzo lubię posmak pomidorów w kapuście – a na koniec koperek, który również dobrze się tu komponuje. Po niedługim podduszeniu otrzymujemy gotowe, sycące danie, które świetnie nadaje się na letni obiad i co ważne, przygotowanie zajmuje o wiele mniej czasu niż gołąbki. Do potrawki można zaserwować ulubiony ryż, świeże chrupiące pieczywo lub nawet makaron. Resztki sprawdzą się również jako lunchbox do pracy. Smacznego!

Czytaj dalej Potrawka ‚gołąbkowa’ z młodej kapusty

Cranachan – letni szkocki deser z malinami

Cranachan to tradycyjny szkocki deser w którym głównymi składnikami są ubita śmietana, podprażone płatki owsiane, whisky, miód i oczywiście maliny. Deser jest często podawany w Noc Burnsa (25 stycznia) podczas przypuszczalnej daty urodzin szkockiego poety Roberta Burns’a, jak i przy okazji spotkań z rodziną czy znajomymi.

W proponowanej poniżej wersji zachowałam tradycyjną formułę deseru, ale ogromny zapas mleczka kokosowego sprawił, że postanowiłam deser zweganizować. I tak zamiast śmietany mamy mleczko kokosowe, a w miejsce miodu pojawia się syrop klonowy/z agawy. Co prawda kusiło mnie, żeby zamiast płatków owsianych dodać uprażonych migdałów ale ostatecznie pozostałam przy płatkach. Niektórzy zamiast śmietanki używają serka mascarpone lub twarogu jednak takie najprostsze, niekombinowane przepisy chyba są najlepsze!

Deser można przygotować bardzo szybko jeśli tylko mamy pod ręką schłodzone mleko kokosowe i świeże owoce – najlepiej, jeśli będą to maliny, chociaż z truskawkami też jest pysznie. Idealny na poobiedni letni deser lub wieczorne posiadówki na balkonie 🙂

Czytaj dalej Cranachan – letni szkocki deser z malinami

Kashaya – zdrowotna herbatka ziołowa

Ziołowa herbatka Kashaya, stosowana w medycynie ajurwedyjskiej, jest niewykle popularna w indyjskim regionie Udupi-Mangalore gdzie jest podawana jako zamiennik kawy i czarnej herbaty. Miłośnicy tejże herbatki przekonują o jej cudownych właściwościach, nie tylko w kontekście jej pobudzającego działania ale również przy przeziębieniu, męczącym kaszlu lub gdy chcemy podnieść odporność organizmu. Dzięki zawartości kopru ma ona też działanie rozkurczające na jelita, co może przynieść ulgę po zbyt obfitym posiłku.

W Indiach Kashaya jest dostępna w postaci gotowego proszku – zioła są uprzednio podprażane na suchej patelni a następnie studzone i ucierane w moździerzu. Tak przygotowany proszek można przechowywać w szczelnie zamkniętym słoiku przez kilka miesięcy.

W proponowanym niżej przepisie wszystkie składniki utarłam na proszek (bez wcześniejszego podpiekania na patelni) i od razu zużyłam do herbaty – jeśli chcemy przygotować większy zapas proszku, zioła należy wcześniej podpiec, przestudzić i dokładnie rozetrzeć, przesypać do pojemnika (imbir dodajemy dopiero podczas gotowania).

Nawet jeśli nie wierzymy w leczniczą moc ziół, warto od czasu do czasu wypić taką herbatkę, chociażby zamiast kolejnej filiżanki kawy. Polecam do wypróbowania.

Czytaj dalej Kashaya – zdrowotna herbatka ziołowa

Bułeczki Chelsea

Bułeczki Chelsea, Chelsea buns – słodkie bułki z ciasta drożdżowego z pysznym nadzieniem z suszonych porzeczek, cynamonu i brązowego cukru. Po raz pierwszy pojawiły się w XVIII wieku w jednym z londyńskich sklepików o nazwie Chelsea Bun House i stały się tak samo popularne jak inne słynne angielskie bułki – wielkanocne Hot Cross Buns.

Bułeczki są bardzo podobne do popularnych bułek cynamonowych, jednak są one raczej kwadratowe niż okrągłe no i oczywiście nadzienie bułek Chelsea jest bogatsze od tych cynamonowych. W niektórych wersjach nadzienia można znaleźć też dodatek skórki pomarańczowej/cytrynowej lub rodzynek. Upieczone bułki, jeszcze gorące, skrapiane są wodą i obsypywane cukrem, dzięki czemu stają się wilgotne i klejące. W niektórych piekarniach po upieczeniu bułki smaruje się podgrzanym dżemem morelowym. Zamiast tego można też oblać je dowolną polewą cukrową – w każdej wersji smakują wyśmienicie.

A jeśli mimo wszystko Was nie przekonałam do wypróbowania przepisu na bułki, zawsze możecie je zamówić z dostawą do domu – jedna ze znanych kawiarenek w Cambridge oferuje wysyłkę Chelsea Buns na cały świat (patrz ostatnie zdjęcie). 🙂

Czytaj dalej Bułeczki Chelsea